icodalej

Wpis

piątek, 11 września 2015

Znów straszy nas Niemiec

W nie tak bardzo zamierzchłej przeszłości pewien krzykliwy Niemiec, ze śmiesznym wąsem, gromkim głosem domagał się od Polski Gdańska i Korytarza. Straszył siłą i swoje żądanie zrealizował z nawiązką. Do dziś Polska nie odrobiła konsekwencji tych wydarzeń zarówno w sferze materialnej jak i duchowej. Teraz znowu inny Niemiec, obsadzony przez swoją szefową na stanowisku przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, straszy użyciem siły. Też, by dodać sobie urody i pewności siebie, manipuluje swoim zarostem. Też domaga się od Polski czegoś, co godzi w jej interes. I znów pewnie dostanie to, czego żąda. Myślę, że nie będą musieli używać siły. To nie te, co kiedyś, czasy. Oni mają inne metody, a my inne władze.

A pani Kopacz Ewa, nic nie mówi, co rząd postanowił ani co zrobił w sprawie narzuconego Polsce obowiązku przyjmowania emigrantów. Mówi tylko o zamierzeniach. Zauważył to poseł Przemysław Wipler, mówiąc: Nie chcecie nam powiedzieć prawdy na temat tego co planujecie. Ale musiał się zadowolić dygresjami o sianiu nienawiści, tak jak ją pani Kopacz pojmuje.

W cieniu bezustannie wałkowanych problemów z emigrantami umknąłby uwagi fakt świadczący o dużej przezorności rządu, szkoda, że w sprawach państwa tej przezorności ani śladu. W budżecie na następny rok została przewidziana "rezerwa przeznaczona m.in. na zwiększenie wynagrodzeń przeznaczonych na wypłaty wynagrodzeń dla osób odwołanych z kierowniczych stanowisk państwowych". Wysokość tej rezerwy to 14 mln złotych. Będzie czym obetrzeć łzy po stracie posady.

Wśród licznych doniesień o incydentach z uchodźcami zwróciła moją uwagę informacja o decyzji władz pewnego francuskiego miasta, że przyjmą tylko uchodźców, którzy są chrześcijanami, ponieważ chrześcijanie nie ucinają głów.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
msp1
Czas publikacji:
piątek, 11 września 2015 17:55

Polecane wpisy