icodalej

Wpis

piątek, 26 czerwca 2015

Jeszcze o sprawiedliwości po polsku

Napisałem coś na temat „sprawiedliwości” wyroku, jakim polski niezawisły sąd skwitował udział generała Kiszczaka w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, ale zupełnie nie zwróciłem uwagi na szersze konsekwencje takiego wymierzania sprawiedliwości. Dopiero felieton pana Stanisława Michalkiewicza zamieszczony na jego stronie internetowej oraz w tygodniku „Nasza Polska”, otworzył mi oczy na ten aspekt polskiej chorej sprawiedliwości. Pan Michalkiewicz pisze tam o znikomych konsekwencjach karnych płynących z kierowania i udziału w takim związku. Kierowanie nim okazało się bezkarne, a pełniącego tę rolę pochowano nieukaranego z honorami na Powązkach. Kiszczak, jako uczestnik związku, który ma swój udział również w przestępstwach popełnionych przez z jego podwładnych wykonujących jego rozkazy, które, jak mi się wydaje, sąd wziął pod uwagę, został symbolicznie ukarany. Autor zwraca uwagę na pewność uniknięcia srogiej kary dla każdego, który zdecyduje się targnąć na legalną władzę w naszym państwie, jakiej by orientacji politycznej ona by nie była. Taką ;pewność zyska każdy planujący coś przeciw porządkowi wewnętrznemu Polski, po zapoznaniu się ze sprawą Kiszczaka.

Od siebie dodam, o rażącej dysproporcji kar wymierzonych panu Kiszczakowi i panu Mariuszowi Kamińskiemu i wagi czynów, za popełnienie których, byli sądzeni.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
msp1
Czas publikacji:
piątek, 26 czerwca 2015 17:57

Polecane wpisy